Od czasu do czasu mamy okazję spotkać na swojej drodze osoby, takie jak Hanna Rydlewska, które fantastycznie realizują swoistą misję edukacji seksualnej w naszej przestrzeni publicznej.

Nasza ekspertka, Anna Moderska, została zaproszona do nagrania audycji o wstydzie w  łóżku.  Nie mogliśmy nie skorzystać z okazji, żeby nie zrobić krótkiego materiału, który mamy nadzieję przybliży Wam tę arcyciekawą audycję ze swoją prowadzącą o magnetyzującym głosie.

haniaBal

Hanna Rydlewska  to dziennikarka i redaktorka, szefowa weekendowego magazynu Gazeta.pl, współautorka książki „Slow Sex. Uwolnij miłość”, z radiem Zet Chilli związana od momentu jego powstania. Prowadzi w nim autorską audycję „Hani bal”, w której z zaproszonymi gośćmi rozmawia o różnych aspektach ludzkiej seksualności, związkach erotyki ze sztuką, literaturą czy polityką.

 

 

Zapraszamy do naszego materiału:

Oto, co jeszcze o swojej audycji powiedziała nam dziennikarka:

“W Zet Chilli pracuję od początku, czyli od grudnia 2008 roku. “Hani bal” w dojrzałej formule wykluł się w 2009 roku, początkowo jako audycja o kulturze, modzie, designie, trendach społecznych. Od początku autorska. Transformację „Hani bal” przeszedł we wrześniu 2013 roku – wtedy to, przy okazji wprowadzenia nowej ramówki, stał się audycją o erotyce. Był to pomysł ówczesnej szefowej stacji, Natalii Gębskiej. Już wcześniej w moim programie pojawiały się wątki związane z seksualnością, więc była to tylko częściowa rewolucja. Szybko okazało się, że to strzał w dziesiątkę. W polskim eterze wciąż brakuje mądrego mówienia o seksie – nie wulgarnego, nie medycznego. Z silnie zaznaczonym psychologicznym i kulturowym kontekstem.

Moimi gośćmi są seksuolodzy, terapeuci, naukowcy, ale także pisarze, fotografowie, szefowie kuchni czy projektanci modzi. Szukam zaskakujących połączeń, niebanalnych historii. Do dziś wspominam swoje spotkanie z aktorem Janem Nowickim, który uświadomił mi jak pruderyjna jest współczesna Polska (a jak mało pruderyjna bywała). Wspaniale rozmawiało mi się z Grażyną Plebanek, która o seksie potrafi pisać ze smakiem i pazurem, czy z Manuelą Gretkowską, która jest szalenie zmysłowa we wszystkim co robi i mówi. Uwielbiam wszystkie swoje spotkania z Martą Gessler, która o jedzeniu mówi tak, że chce się ją schrupać. Z prof. Zbigniewem Lwem-Starowiczem już dwa razy spierałam się o sprawy damsko-męskie – „wypomniał” mi mój waleczny charakter w dedykacji do książki. Mogłabym tak długo wymieniać.

„Hani bal” jest, mam nadzieję, przestrzenią rozmów, które otwierają głowy i ciała. Na nowe. Na przyjemność.”

Zapraszamy do naszego materiału: