Kiedy jesteśmy zbyt zmęczeni, by uprawiać seks!

Kiedy jesteśmy zbyt zmęczeni, by uprawiać seks!

Zdrowie seksualne i aktywność zgodna z naszym regularnym libido ma strasznie dużo korzyści! Wydłuża nasze życie, poprawia pracę serca, zmniejsza stres, ułatwia zasypianie, a tym samym wysypianie się. Prawda jest jednak taka, że czasem po prostu jesteśmy zmęczeni… ba! Zajechani!

Czy jest sens uprawiać seks wtedy? Zdecydowanie tak, ponieważ seks, nawet przy zmęczeniu poprawia samopoczucie, koi i daje satysfakcję. A przede wszystkim, jeśli to jest seks partnerski w związku, utrzymuje bliską relację z partnerem. Jak uprawiać seks, kiedy jesteśmy totalnie zmęczeni? Oto kilka wskazówek.

Seks to nie tylko penetracja!

Zmysłowy seks to dużo dotykania, głaskania, miziania i przytulania się, całowania, rzeczy po prostu przyjemnych, które można wykonywać bez zbytniego wydatkowania energii. Czasem potrzebujemy tylko tego, a czasem to nakręca nas na więcej, bo mózg zaczyna wyzwalać dopaminę i oksytocynę. Możecie bawić się dłońmi i stymulować aż do szczytowania. Pamiętajcie, lenistwo matką wynalazku 😉

Leniwe pozycje seksualne? Czemu by nie!

To wspaniałe, wygodne pozycje doskonałe nie tylko dla zmęczonych leniuszków, ale i osób, które po prostu lubią być bardziej zrelaksowane. Pozycja łyżeczki, a może nożyce. Obydwoje możecie leżeć i cieszyć się sobą!

Seks w innej porze dnia? Tak!

Może to być seks poranny, kiedy energii jest nieco więcej, może to też być seks popołudniowy, kiedy jeszcze macie siły na to i owo! Seks popołudniowy ma wiele zalet. W tym czasie mamy naturalnie wyższy poziom czujności dzięki hormonowi kortyzolowi i niższemu poziomowi hormonu snu melatoniny niż w nocy. Jeśli mamy dzieci zdarzają się dni, że jadą na urodziny do kolegi lub koleżanki, możemy wysłać je do kina, w odwiedziny do babci na kilka godzin. Albo poprosić przyjaciół z dziećmi o krótką opiekę. To może spowodować, że pokochacie tę porę na zbliżenie.
Wpisywanie seksu w wieczorną aktywność jest co prawda oczywiste, ale okropnie staromodne! Warto przecierać szlaki nowych łóżkowych przygód, zwłaszcza na etapie związku, kiedy dopada Was zmęczenie 🙂

Dajcie na luz!

Niektóre osoby przeżywają w swoich pracach bardziej lub mniej pracowite sezony. Są takie miesiące, że naprawdę gonią w piętkę. Masz w domu księgową, która w kwietniu wchodzi na inny poziom funkcjonowania? A może Twój partner pracuje w sektorze weselnym i w okresie wiosenno-letnim po prostu bywa niedostępny? Ciężkie okresy w pracy będą przekładać się na inne sfery życia i kraść energię. Jest to zwłaszcza częste w sferze seksualnej. Dajcie sobie przestrzeń, zrozumienie i po prostu łaskę w takich chwilach. Rozmawiajcie o tym, dajcie sobie przestrzeń do życzliwej i troskliwej rozmowy o emocjach i potrzebach. Skupcie się na relacji – nawet jeśli to będzie chwilowa przerwa. A może wieczorem po prostu się do siebie przytulicie? To można robić zawsze, nawet w największym zmęczeniu!

Intymność przede wszystkim!

Bliskość, niezależnie od tego, czy kończy się orgazmem czy nie, to coś to zawsze musi mieć miejsce w zdrowej relacji romantycznej dwojga osób. Nic nie musicie, pomyślcie tylko, czy chcecie taką bliskość tracić? Każdy dzień bez intymnej bliskości, rozmowy, oddala kochanków. Kiedy już wszystko zostało wykonane w danym dniu, przytulcie się do siebie, usiądźcie razem, złapcie się za rękę, popatrzcie sobie w oczy. Jeśli intymność potraktujecie jako priorytet, nie zniknie między Wami pożądanie i namiętność.

Powolny seks przede wszystkim!

Wolniejsze ruchy, bliskość, wygodne pozycje – to powoduje, że mniej jeżymy się na seks nawet przy dużym zmęczeniu.

Wszystkie wskazówki warto wdrożyć w życie, jeśli czujecie, że zmęczenie wynika z oczywistych sytuacji, w których jesteście, remont, opieka nad dziećmi czy praca. Jednak jeśli którekolwiek z Was jest chroniczne zmęczone, bez nastroju na bliskość, warto skontaktować się ze specjalistami i ustalić bazowe przyczyny takiego stanu. To może być problem ze zdrowiem, to może być problem z relacją, w której jesteście. Prowadźcie otwarty dialog między sobą, zwracajcie na to uwagę, czy macie ochotę, czy nie – słuchajcie drugiej strony i mówcie o swoich uczuciach. A jeśli trzeba, razem udajcie się po pomoc. Zróbcie badania okresowe, odwiedźcie seksuologa, terapeutę dla par – ustalcie co jest powodem słabej kondycji i spróbujcie temu razem zaradzić. Bo kiedy razem czemuś stawiamy czoła, wzmacniamy nasz związek.