Twój penis jest dość prosty. Nie czarujmy się, ma kilka funkcji i raczej mówi Ci wszystko, co powinieneś wiedzieć na pierwszy rzut oka. Wagina natomiast, znana z książek jako pochwa, to tajemnicze miejsce, wysoce zaawansowane urzącenie, które jest dla nas tyleż pociągające, co niezrozumiałe. I chociaż nie upieram się, że znam odpowiedzi na wszystko, przynajmniej mogę zaserwować Wam klika faktów na temat jej "miejsc intymnych". Przygotuj się na oświecenie i oszołomienie...

  

 

1. Łechtaczka jest wszędzie.

Myślisz, że ten mały koralik na zewnątrz załatwia sprawę? O nie, to tylko czubek góry lodowej. Łechtaczka jest mocno rozbudowana, w środku ciała ma rozpiętość nawet kilkunastu centymetrów. Żebyś mógł łatwiej zrozumieć jej rolę, powiem, że jest ona przodkinią Twojego penisa (jak jeszcze byłeś małą dziewczynką w łonie matki) i działa dokładnie tak samo jak penis (bliżej?) ale kształt ma wysoce skomplikowany. Od koralika przechodzi w mały wyraźny pień (który wyczujesz pod kapturkiem łechtaczki u górnej części warg sromowych), a potem wchodzi do środka i rozdziela się na dwie części, które oplatają pochwę jak pierścień. Tam, gdzie wrasta i się rozdziela zwykle od środka jest tzw strefa G (dlatego przy podnieceniu czujesz jak się uwypukla), a dobrze dostymulowana przy wejściu do pochwy zaciska się i faluje. Więc jeśli chcesz ją dobrze dopieścić (nie lubisz jak dziewczyna przerywa w połowie drogi zabawę Twoim narzędziem - no właśnie - ona też tego nie lubi), pieść na zewnątrz, masuj w punkcie G i rób kółka w jej pochwie (np palcem), a z pewnością zdobędziesz kilka niezłych punktów.


2. Kobiety jęczą w środku nocy.

Może nie wszystkie i może nie zawsze, ale jeśli możemy mówić o moczeniach nocnych, możemy też dowiedzieć się, że kobiety również orgazmują w nocy. Nocne orgazmy nie pojawiają się zawsze, ale nocne pobudzenia tak - regularnie podczas fazy REM, nawet do pięciu razy w ciągu nocy, jeśli odpowiednio długo śpicie. Pobudzona jest nie tylko łechtaczka, ale cały obszar genitalny - co sprawia, że zwiększa się szansa na orgazm. Chociaż nie zobaczysz tego gołym okiem, warto od czasu do czasu uwieść partnerkę w środku nocy... to może być wspaniały nocny "numerek".

 

3. Jej wagina ma zbilansowane pH


Oto lekcja chemii, której jak sądzę, nie miałeś w szkole. Pochwa ma naturalny kwaśny odczyn na poziomie ok. 4,5 pH. Nasienie, z drugiej strony ma pH w okolicach 8. To przystosowanie ewolucyjne - sperma ma neutralizować środowisko pochwy, żeby "pływacy" (plemniki) mogły w niej przetrwać. Jednak zbyt dużo seksu (mówimy o maratonie ejakulacyjnym w jej środku) może spowodować szkody we florze pochwy.Dochodzi do infekcji bakteryjnych i pochwa mówiąc wprost zaczyna pachnieć niezbyt ładnie  - zamiast wiglotnej łąki i świeżego siana bliżej jej do zatoki rybackiej.  (Innymi słowy niefajny zapach z pochwy to nasza "zasługa"). Nie namawiam Cię, żebyście przerywali sobie świetne maratony za wszelką cenę, ale jeśli chcesz się z nią kochać dłużej (infekcja może sposowodować kilkutygodniową przerwę) daj jej odpocząć między sesjami, pozwól się wysiusiać, żeby nadmiar ładunku mógł zwyczajnie spłynąć.

 

 


4. Jej wilgotność zależy od okresu w miesiącu

Kiedy rozmawiamy o podnieceniu, mówimy o "wilgotnych kobietach". I właściwie wszystko się zgadza - nawilżenie pochwy jest jednym z naturalnych przejawów "gotowości fizjologicznej do współżycia". Jednak wilgotność pochwy (wydzielanie naturalnej lubrykacji) może się różnić w zależności od miesiąca, poziomu stresu, stanu zdrowia czy stopnia zrelaksowania. Czasem pomimo ogromnej chęci na miłość, nie ma szans na zwiększenie wilgotności, a czasem choć zupełnie nie ma ochoty na seks, jest wilgotna jak łąka nad jeziorem.
A swoją drogą, w pochwie nie ma żadnych gruczołów, które miałyby ją nawilżać. To, co czujemy kiedy partnerka jest naprawdę podniecona to plazma wydzielająca się z mikronaczyń, które wyściełają ścianki pochwy. Jak to ujął pewien naukowiec, gdybyś patrzył na pochwę podczas podniecenia, zobaczyłbyś małe pojawiające się kropelki - coś w rodzaju kondensacji jaką możesz zauważyć na zimnym szkle w upalne lato.


5. Jej też "staje".

Masz erekcję, ponieważ ciała jamiste znajdujące się w Twoim penisie, wypełniają się krwią. Łechtaczka działa dokładnie tak samo. Puchnie, zwiększa swój rozmiar - czasem unosi, dlatego w przypadku dużego podniecenia jej szczytowa część (żołądź widoczna na zewnątrz) może się nieco chować do środka. Stymulacja łechtaczki aż do skutku jest pracochłonna, ale warta zachodu. W czasie podniecenia wydłuża się też pochwa i poszerza do rozmiarów, które będą "przyjazne" penisowi. Dr Goldstein w książce "Jej orgazm najpierw" zauważa: "Być może tego nie zobaczysz, ale powierzchnia pochwy wygląda nieco jak akordeon, który prostując się wydłuża swoją powierzchnię. Jej ciało reaguje na Twoje ciało, przygotowuje się do współżycia. Być może zajmie jej to dłużej niż tobie, ale chyba warto poczekać, aż będzie zupełnie podniecona i w łechtaczkowej erekcji, gotowa na przyjęcie. Wyobraź sobie seks kiedy Twój penis stoi "na pół gwizdka". Fajnie jest? Tak myślałem..

 

 

 

 

 LUBRYKANT Z KWASEM HIALURONOWYM - nie dość, że przydatny, to jeszcze doskonały dla jej wrażliwej cipki.  Weź sprawy w swoje ręce i zadbaj o nią już dziś! Kliknij w obrazek!
















Powodzenia!

Michał.


Ciekawy artykuł?
Zapisz się do newslettera i otrzymuj informacje o następnych!